Shinsekai Yori

From the New World

Anime „Shinsekai yori” powstało na podstawie novelki Yūsuke Kishi o tym samym tytule. Produkcją zajęło się znane studio A-1 Pictures (twórca „Accel World”, „Another”, „Black Rock Shooter”, „Fullmetal alchemist: Brotherhood” czy ostatniego hitu „Sword Art Online”).

Anime jest przeznaczone dla dojrzałej widowni, a jest to spowodowane tematyką. Głównym wątkiem jest walka pomiędzy zwykłymi ludźmi, a ludźmi posiadającymi nadprzyrodzone moce. Jest to w pewnym rodzaju wizja apokalipsy, tak przynajmniej to odczułam.

Wspomniana wcześniej moc zwana jest Juryoku i została ona odkryta w XXI wieku. Wystarczy tylko mała iskierka, aby wzniecić pożar. Tak też się stało. Jak łatwo sobie wyobrazić, osoby, które posiadają moc, nie zawsze muszą potrafić ją kontrolować. Ci, którzy nie posiadają mocy, zaczynają obawiać się tych, którzy ją mają. Jeden incydent pociąga za sobą kolejne.

„Shinsekai yori” wprowadza nas w historię, która toczy się 1000 lat później. Technologia cofnęła się, ludzie żyją teraz w małych wioskach, nie ma prądu, elektroniki. Skutkiem ciągłej walki jest zacofanie cywilizacji. Jednak życie w tych małych społecznościach wydaje się być bardzo spokojne, a ludzie przyzwyczaili się do tej sytuacji. Prowadzą sielskie życie. Udają, że wojny nie ma… a może po prostu o niej zapomnieli? Wioski mają swoje granice i do czasu, aż nie przejdzie się linii, wszystko będzie dobrze. Jednak wystarczy, że złamie się zakaz, a można stracić życie. Poza granicami istnieje inny świat. Świat, w którym przetrwa najsilniejszy. Stworzenia znane nam z dzisiejszych czasów ewoluowały po to, aby przeżyć.

W pierwszym odcinku poznajemy głównych bohaterów oraz zarys świata przedstawionego. Dowiadujemy się o rytuale, który pieczętuje nadprzyrodzoną moc. Widzimy, jak wygląda szkolenie młodych posiadaczy Juryoku. A to wszystko w bardzo przyjemnym, spokojnym klimacie. Jednak krótka historia o Fazi Kocie wprowadza nas w stan niepokoju. I tak będzie przez całą serię. Niepokój, strach, niepewność… Takie odczucia towarzyszą mi przy każdym odcinku. Kreska, animacja i muzyka… To wszystko składa się w idealną całość. W anime, które ma wywierać na nas silne emocje.

Co się stanie dalej? Tego już Wam powiedzieć nie mogę. Czy nadejdzie apokalipsa cywilizacji? A może Saki wraz z przyjaciółmi pozna krwawą przeszłość ludzkości? Czy sielskie życie w wioskach okaże się tylko iluzją? A może snem jakiegoś dziecka?

Jak dla mnie, Shinsekai yori jest najlepszym anime jesiennego sezonu 2012, a może i najlepszym anime całego roku. Gdy tylko kończy się odcinek wołam: JESZCZE! Cała historia jest nieszablonowa, co sprawia, że jest to anime jedyne w swoim rodzaju.

Bardzo gorąco polecam wszystkim, aby zaznajomić się z tytułem.

Ocena części: 10/10

Mirdy

One Response to Shinsekai Yori

  1. midori-san says:

    To musi być sen dziecka ;>

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>