Herbaciane legendy

Wszyscy ją znamy i pijemy. Czy to do śniadania, do podwieczorku lub dla relaksu, lecz czy znamy początki herbaty? Dużo osób wie, że napój ten pochodzi z Azji, a dokładniej z Chin ale nie każdy wie, że herbatka ma swoją legendę, a dokładniej trzy. Jeśli ktoś zapyta czemu nie jedna to odpowiem mu z ogromną chęcią.  Trzy legendy są odpowiednikiem trzech systemów myślowych starożytnych Chin:
konfucj0nizm, taoizm i buddyzm.

 

W skrócie treść każdego z mitów:

Wersja buddaistyczna:

W skalnej grocie niedaleko klasztoru Shaolin medytował buddyjski mnich Bodhidharma (Daruma). Medytował przez dziewięć lat i często morzył go sen. Chcąc przerwać niechciane zamykanie się oczu, chwycił nóż i obciął powieki. Spadły na ziemię i w ich miejsce wyrosły dwa krzewy, a napar z ich listków pozwalał skutecznie odpędzać sen.

Wersja konfucjańska:

Cesarz Shennong (Boski Rolnik) zapoczątkował podobno ziołolecznictwo w Chinach. Podróżował po kraju i próbował naparu z każdej możliwej rośliny by zbadać ich właściwości więc „co dnia siedemdziesiąt razy zatruwał się”. Pewnego razu gdy odpoczywał do kociołka z gotującą się wodą wpadły liście. Shennong spróbował żółtozielonego płynu i stwierdził, że działa orzeźwiająco. Podobno dzięki herbacie cesarz odzyskał zdrowie ponieważ oczyściła jego ciało z toksyn, które nagromadziły się w wyniku spożywania przypadkowych roślin.
Według tej legendy nazwa chińskiej herbaty (cha) pochodzi od słowa chakra ( po chińsku cha).

Wersja taoistyczna:

Archiwista Laozi w wyniku pewnych zatargów opuścił dwór na którym służył i ruszył na grzbiecie bawołu na Zachód. Gdy dotarł do przełęczy spotkał tam strażnika, który poczęstował go herbatą. Staremu archiwiście wróciły siły i namówił mężczyznę by objaśnił mu tajniki napoju. Okazało się, że napar był przepisem rodzinnym.
Mężczyzna nazywał się Yin Xi i został uznany za nieśmiertelnego i włączony to panteonu taoistycznych bóstw.
Ciekawostka: Gest podania mędrcowi herbaty jest wciąż kultywowany. Gdy Chińczyk ofiarowuje czarkę herbaty gościowi, unosi naczynie w obu dłoniach na wysokości serca i pochylając się podaje przybyłemu.


Która wersja jest najbardziej prawdziwa? Prawda leży raczej pośrodku, w równej odległości od każdej z legend, ale najbardziej odpowiada mi wersja taoistyczna.
(Zakładam, że gdyby wegetarianie poznali wersję buddyjską zaprzestaliby picia herbaty.)

 

mema

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>